Moda na fitness


Dla coraz większej liczby rodaków aktywność fizyczna i zdrowa dieta to nie efekt nagłego zrywu na Nowy Rok lub wiosnę, lecz styl życia. Udało się przełamać stereotyp fitnessu tylko dla kobiet i odchudzania wyłącznie poprzez niskokaloryczne diety.

1 ROZMOWĘ z instruktorką fitness – MAŁGORZATĄ ADAMSKĄ przeprowadzili: Małgorzata Kwiatkowska i Olaf Gałecki

MK: Fitness to bardzo młoda dyscyplina sportu, która zyskała popularność bardziej jako forma rekreacji i sposób aktywnego wypoczynku. Jedni ćwiczą, żeby „nie zardzewieć”, inni aby pozbyć się zbędnych kilogramów, a dla niektórych fitness stał się receptą na życie. Jak jest z Tobą? Kiedy w Twoim życiu pojawił się fitness i czym jest dla Ciebie dzisiaj?

Fitness pojawił się w moim życiu ponad 17 lat temu, choć tak naprawdę wyniknął on z tańca, ponieważ wcześniej, przez kilka lat tańczyłam taniec nowoczesny. Moja instruktorka choreografii otworzyła jeden z pierwszych klubów fitness w Opolu i zaproponowała mi, czy nie chciałabym prowadzić swoich własnych zajęć? Wtedy jeszcze miałam nikłą wiedzę na ten temat, ale nie poddałam się, wypożyczyłam nagrania z Jane Fondą oraz Cindy Crawford i zaczęłam intensywnie się przygotowywać. Generalnie ruch był w moim życiu od zawsze, dlatego gdy pojawiła się okazja prowadzenia zajęć fitness bez wahania się zgodziłam.

OG: Jeszcze powrócę do tego “nałogu ćwiczeń”. Odczuwasz prawdziwy, fizyczny ból spowodowany brakiem ćwiczeń?

Tak. Moje ciało daje mi wyraźny sygnał, wręcz krzyczy gdy brakuje mu ruchu i ćwiczeń.

OG: Co zatem jest powodem rosnącej popularności fitness w Polsce? Czy gdyby nie pojawiła się Ewa Chodakowska, to też by powstał trend na fitness?

Oczywiście, że tak. Ten trend, tak jak większość innych trendów, przyszedł do nas z zachodu. Pamiętam seriale amerykańskie z lat 90, oglądając je dało się zauważyć sceny, gdzie ludzie np. uprawiali jogging. Wtedy było to u nas czymś niespotykanym, ale w końcu i w Polsce uprawianie różnej aktywności na świeżym powietrzu stało się czymś normalnym. Moim zdaniem takie dosłowne “bum” na bycie aktywnym fizycznie nastąpiło kilka lat temu. Dodatkowo portale społecznościowe przyczyniły się do propagowania różnych form ruchu m.in. poprzez udostępnianie filmów instruktażowych czy publikowanie informacji o naszych własnych sukcesach w dążeniu do zdrowego wyglądu. Gdy nasze podstawowe potrzeby takie jak jedzenie czy bezpieczeństwo mamy zapewnione, w naturalny sposób zaczynamy się wspinać się po drabinie potrzeb i docieramy do momentu, kiedy dbanie o własne zdrowie i to jak wyglądamy staje się czymś ważnym.

2MK: I chyba najważniejsze jest to, że zmieniła się mentalność Polaków?

Dokładnie! Mężczyzna, który dba o siebie nie jest już dziwnie postrzegany przez społeczeństwo. Jeśli dba o siebie, to jest to tylko z korzyścią dla jego zdrowia. Długość jego życia znacznie się wydłuża, nie mówiąc już o tym, że aktywność fizyczna ma ogromny wpływ także na jego jakość. Z czasem ruch staje się uzależniający, dodaje nam energii do działania, a przypływ endorfin, czyli hormonów szczęścia, w sposób zauważalny pozytywnie zmienia nasze nastawienia do świata.

MK: Jakie zajęcia preferują panie, a jakie mężczyźni?

Kobiety wolą zajęcia grupowe, które ukierunkowane są na wyszczuplenie czy ujędrnienie sylwetki, panowie ciągle jeszcze wybierają siłownię, chociaż coraz częściej zaczynam ich spotykać na zajęciach typu indoor cycling czy np. na jodze. Mężczyźni wychodzą z siłowni, widzimy ich jeżdżących na rolkach czy longoboardach, uprawiających nordic walking, czy coraz popularniejszy crossfit. Przełamują stereotypy i ćwiczą ramię w ramię z kobietami np. na zajęciach zumby.

OG: Czy na zajęciach fitness pojawiają się starsze osoby?

Jak najbardziej. Powiedziałabym, że dojrzałe osoby stanowią większość osób ćwiczących. Sama mam w grupie kilka pań nawet po 60 roku życia, które doskonale dają sobie radę nawet z bardzo intensywnymi zajęciami. W tych osobach widać pozytywną determinację i zaangażowanie, o co czasami trudno u ćwiczących bardzo młodych osób. Często na zajęcia trafiają dojrzałe mamy z dorastającymi córkami. Niestety bardzo często córki nie są w stanie dotrzymać kroku swoim mamom. Brak zdrowych nawyków żywieniowych, omijanie lekcji wychowania fizycznego czy wszelkiej aktywności fizycznej jest widoczne od pierwszych minut zajęć. Przykro jest patrzeć na otyłe dzieci, które mają problem z wykonaniem prostego ćwiczenia. Pamiętajmy, że to my rodzice musimy dbać o to, żeby zaszczepić w naszych dzieciach miłość do sportu. Spędzajmy razem czas w sposób aktywny – to naprawdę zaprocentuje w przyszłości!

MK: Jak zatem zacząć ćwiczyć? Co polecasz np. przyszłym pannom młodym tak na początek?

To zależy ile mają czasu na osiągnięcie wymarzonej sylwetki. Takim idealnym czasem jest pół roku lub rok. Wtedy naprawdę można osiągnąć bardzo dobre efekty i pozytywnie zmienić swoje nawyki. Na początku poradziłabym, aby nie przesadzać z ilością zajęć oraz z ich intensywnością. Pozwólmy aby nasze ciało przyzwyczaiło się do ruchu i zacznijmy od 2-3 godzin w tygodniu. Połączmy zajęcia typowo wzmacniające np. „Brzuch-Uda-Pośladki” z ruchem bardziej intensywnym, który wpłynie pozytywnie na naszą wytrzymałość np. zajęcia na rowerkach, zumba czy jogging. Oprócz tych kilku godzin zajęć postarajmy się o zmianę kilku nawyków i np. zrezygnujmy z samochodu na rzecz spaceru czy rowerów, posiłki spożywajmy regularnie, a słodkie napoje zastąpmy wodą czy ziołowymi herbatkami. Te czasami drobne zmiany, w dłużej perspektywie czasowej, pozwalają na osiągnięcie niesamowitych efektów.

3OG: Jakbyś mogła przewidzieć nas Polaków za 10 lat?

Stawiałabym na wszelkie mentalne formy ruchu typu joga, czy pilates, a z drugiej strony na zajęcia typu crossfit, które cieszą się coraz większą popularnością zarówno wśród pań jak i wśród panów. Mam nadzieję, że będziemy ćwiczyć jeszcze więcej zarówno w klubach fitness jak i na świeżym powietrzu oraz, że będziemy coraz większą wagę przykładać do tego co jemy i jak jemy.

Małgorzata Adamska – do 15.30 urzędniczka, wieczorami instruktorka fitness. Pełna sprzeczności fanatyczka słodkości i aktywności fizycznej. Była tancerka nadal zafascynowana tańcem oraz jazdą na longboardzie. W wolnych chwilach prowadzi blog: delimamma.pl oraz intensywnie zgłębia tajniki fotografii.